027

03maj08

Nie mogłam sobie dzisiaj znaleźć miejsca w domu.. Ciągle mi coś przeszkadzało, a to dzwonek od sklepu, a to pies, albo coś innego. Zawsze coś. Jak już się wzięłam za robienie testu z geografii to się okazało, że mapa jest do dupy, a pytania z kosmosu (albo z czegoś dalej od nas oddalonego..). Na szczęście dało się kogoś wyciągnąć z domu (Krystiana) i iść na zdjęcia - kwiatków :). Wieczorem Ola wyciągnęła mnie do Damnicy, gdzie już było trochę towarzystwa.. Ale w gościnie długo siedzieć nie można.. Jak mi się nudziło to postanowiłam się pobawić Photoshopem, na którym się kompletnie nie znam (w sensie, że zmniejszam w nim tylko zdjęcia). Więc z kolorowego oryginału wyszła mi dość ciekawa forma czarno-biała:

No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak iść zapalić ostatniego już dzisiaj L&M’a Lighta i obejrzeć jakiś film. Pozdrawiam :).



7 Responses to “027”  

  1. 1 Wyrafionowana Zofija

    No a zdjęcia ekipy z Damnicy i frytki? Kwiatki piękne :D

  2. 2 anecia

    Zofiju: jak ja te zdjęcia nadal mam na karcie w aparacie :D i nie będę pokazywać gołej pupy Oskara [wstydniś] :D

  3. 3 Kaczi

    Halo! Bo mnie nie było, a już o tych zdjęciach słyszałem! Pokazuj!

  4. 4 Wyrafionowana Zofija

    No wstaw je tam nie ma pupy tam są włochyyy :D nic nie widać :D

  5. 5 anecia

    Ja nie wstawiam zdjęć, których nie robiłam i te zdjęcia są okropne. Jakieś beztalencie je robiło - w sensie, że Kawa :P

  6. 6 Kaczi

    ale na maila mogłabyś to wysłać

  7. 7 anecia

    tak jak by nie bo mam ciekawsze zajęcia :D

Leave a Reply