031
07maj08
Dopadł mnie lekki stres przed jutrzejszym egzaminem ustnym z angielskiego. Ale ja naprawdę nie jestem wymagająca i 60% to dla mnie taka maksymalna poprzeczka.. Dzisiaj odwiedziła mnie Weronika (moja chrześnica), ta cwaniara ma dopiero rok, a już by chciała sama po schodach chodzić i grać w piłkę ;).


Popołudniu byłam na rowerze i jak zwykle złapał mnie pech i mi opona poszła :P.. Będę musiała spędzić jakieś najbliższe i wolno popołudnie na łataniu dziury.. Dobranoc :).
Filed under: ludzie, nikon d80 |
Tags: album rodzinny, weronika
Ładne dziecko, a odrobaczone już bo nie wiem jak często to sie odrobacza, no i oczy ma ładne, ale… Karolina i tak ma ładniejsze